
tak tak
znów nas śpiewają
do zobaczenia
:)
2010-02-06
skomentuj (0)
pomiędzy myciem zębów
a haftką stanika
królewna ranna
tuszem
w grudkę na rzęsie
postanawia
ściąć jajecznicę
lustro
pęka od gniewu
oczko w rajstopie
szfak
szczęk talerzy
na blacie
już zbroją się sztućce
i kredki bambino
konnica
w postaci
puszystego kota
zmrukuje się
z parapetu
wszystkiemu przygląda się
w majestacie plastiku
jaśniebarwny robot
nowej generacji
zasilany zewnętrznie
bujną czteroletnią wyobraźnią
obiera kurs
na podbój świata
kredki milczą
wymownie
.
dzień mode on
2010-01-24
skomentuj (0)
wolałabym
byś przychodził
byś przychodziła
odwiedzić mnie
w urodziny
bo dzień taki ładny
albo w czwartek
co zawsze był nasz
niż wtedy
gdy kalendarz
krzyknie
na czerwono
w tłumie
trudniej o szept
a ja lubię
szeptem
listopad
zostawmy więc
tym wielkim
co odeszli i odejdą jeszcze
ja i moje
metr sześćdziesiąt w kapeluszu
poczekamy
pewnie już
wtedy przestanę
się spieszyć
2009-11-01
skomentuj (1)
drogi świecie
pilnie potrzebuję
najnowszej wersji
instynktu samozachowawczego
straszne robię głupstwa
prześlij aktualizację na
ja małpa
wyobraź sobie
że dopiero się
urodziłam
i wszystkiego
trzeba mnie
nauczyć
od nowa
nie mam odruchów
przywróć ustawienia fabryczne
2009-08-08
skomentuj (1)
mam kolce
nie nie od zawsze
właściwie to nie wiem
kiedy wyrosły
ani którędy
nie widać ich
ale nie próbuj
mnie dotknąć
zaboli
i ciebie
i mnie
mam kolce
na wszelki wypadek
bo nawet gdybym
chciała objąć się sama
szybko
mi przejdzie
2009-07-02
skomentuj (0)
serce
jest tak silną pompą
że jednym uderzeniem
mogłoby wyrzucić krew
na wysokość trzech pięter
dlatego
w razie zranienia
tak ważne jest
by bardzo mocno uciskać
tętnicę
zacisnęłam się cała
tak mocno
że zbielały mi dłonie
i usta
nie pomogło
2009-06-16
skomentuj (0)
nie zasłużyłam sobie
by bić się z powietrzem
o haust
by jednym przymknięciem powiek
rozdzielać histerię
i szał
nie wybierałam spośród
płytek glazury
obić sof
bo ja mam Psze Pana
na stałe
od życia
fuck off
bo mnie się w standardzie
trzyma
ta częstotliwość drgań
kącików ust
huśtawek nastrojonych źle
i mimowolny drań
zupełnie niepotrzebnie
mam sentymentów garść
albo otwarte drzwi
tu się Psze Pana na dłużej nie błądzi
tylko przelotem wpada
i... wybacz mi
chcesz się pobawić?
świetnie
wszak i tak sama
w kącie tkwię
czy mogę w czymś jeszcze pomóc?
ach jak mi przykro
że już nie
ja zasłużyłam na ciepło
na bliskość
nie sztuczny miód
na przebibłotki
kwitnące jabłonie
na to wszystko czego głód
a może to gra i sprawdza Pan
za którym dokładnie razem
się nie podniosę już
bo jeśli tak sukces olbrzymi
i wielki finał
orkiestra! tusz!
zróbmy więc tłum na widowni
teatrzyk
na gardło i krtań
ja tylko wstanę i wrzasnę:
Ty, życie..
to się chrzań!
2009-05-11
skomentuj (5)
poplątało mi się
w kolejności
w priorytetach
we mnie
wszystko
czego chciał mnie nauczyć
świat
od lat
pogmatwało mi się
w planach
prognozach
i snach
teraz
jest
nieco bardziej
przyziemnie
we mnie
polubiło mi się
takie życie
nie z szablonu
pod wzór
czy to duży grzech?
czy mam jeszcze jakąś szansę
na finał?
i bramki co najmniej dwie
bo nie umiem
się tak samo
przyciąć
podoginać
czy też trzeba
bo jak nie
to pod mur
i adieu
2009-05-10
skomentuj (0)
mam w gardle
wszystkie odłamki
słów za ostrych
na nasz klimat
pod paznokciem
kawałek muru
kolana
odarte z kory drzew
i z dzieciństwa
piasek pod powieką
za trudno mi przychodzi
przemilczanie
i klęk niepodparty
codzień rano
odwrzaskuję się więc lustru
za podglądanie
czy dokładnie myję zęby
2009-01-27
skomentuj (1)
wszystkiego
w nowym roku
dziś wieczór
cała jestem
nasłuchiwaniem
dobrego
najlepszego
stukoty
grzmoty
dudnienia
nawoływania
odliczania
śmiechy
echa
ego
w oku
końce roku
zawsze mają w sobie
coś magicznego
sama nie wiem
czy to tylko
umowność sekund
2008-12-31
skomentuj (0)
© Copyright Bajka 2002-2008 | proj. design94.pl | All Rights Reserved