łatwo

łatwo się siedzi
na miękkim kocu
w odcieniu
ciepłego brązu

pośrodku pokoju

łatwo się planuje
dalekie podróże
przygody
30 kg mniej

i że wszystko
jeszcze przed nami

łatwo się wierzy
w to co nas czeka
gdzieś kiedyś

może nie za rogiem
może nie pojutrze
ale zobaczysz

zobaczę

wystarczy
zamknąć oczy

2011-11-14
skomentuj (0)

bez wieży

strasznie za sobą
tęsknię za swoim
życiem sprzed
i tym po

powinnam być szczęśliwa
uśmiechać się
promiennie głaskać
po krągłym brzuchu
znów

z rodziną wszystko
układa się dobrze
jak obrus na stole
równo

kanty zaprasujemy
szast para buch

nie ma miejsca
na wszystko co
wypełniało mój czas
gdy byłam jeszcze
sobą nie w zestawie

tęsknię
do ludzi
do życia

uwięziłam się
i nie umiem
wyjść

na świat

2011-11-09
skomentuj (2)

zadra zdra.a

najpiękniejsze sny
znikają w nas
bezszelestnie

na ogół przypadkiem
mimochodem
nieumyślnie

czyimś głupstwem
nie mową raczej
a uczynkiem bardziej

lub mniej przemyślanym
zastygamy w półmyśl
czy ćwierćsłowo

robi się bardzo cicho
i dziwnie spokojnie
jak na ten szum w aorcie

na chwilę zeszklą się źrenice
i może się o policzek
wierzch dłoni otrze

rozminą się nam
porozwieszane na sznurach
marzenia i dzieci

dorosną szybciej
niż zdążylibyśmy wspomnieć
że są

potem czekamy
by się przykurzyło
zgasło

i udajemy
że głód że sen
telefon kot rachunek pranie

że da się żyć
z wydmuszką
po lewej

2010-09-12
skomentuj (0)

Koncert




tak tak
znów nas śpiewają

do zobaczenia

:)

2010-02-06
skomentuj (4)

Królewna Ranna

pomiędzy myciem zębów
a haftką stanika
królewna ranna
tuszem
w grudkę na rzęsie
postanawia
ściąć jajecznicę

lustro
pęka od gniewu
oczko w rajstopie
szfak

szczęk talerzy
na blacie
już zbroją się sztućce
i kredki bambino

konnica
w postaci
puszystego kota
zmrukuje się
z parapetu

wszystkiemu przygląda się
w majestacie plastiku
jaśniebarwny robot
nowej generacji

zasilany zewnętrznie
bujną czteroletnią wyobraźnią
obiera kurs
na podbój świata
kredki milczą
wymownie
.
dzień mode on

2010-01-24
skomentuj (2)

listopad

wolałabym
byś przychodził
byś przychodziła
odwiedzić mnie

w urodziny
bo dzień taki ładny
albo w czwartek
co zawsze był nasz

niż wtedy
gdy kalendarz
krzyknie
na czerwono

w tłumie
trudniej o szept
a ja lubię
szeptem

listopad
zostawmy więc
tym wielkim
co odeszli i odejdą jeszcze

ja i moje
metr sześćdziesiąt w kapeluszu
poczekamy

pewnie już
wtedy przestanę
się spieszyć

2009-11-01
skomentuj (1)

pępowina off

drogi świecie

pilnie potrzebuję
najnowszej wersji
instynktu samozachowawczego

straszne robię głupstwa
prześlij aktualizację na

ja małpa

wyobraź sobie
że dopiero się
urodziłam

i wszystkiego
trzeba mnie
nauczyć

od nowa

nie mam odruchów
przywróć ustawienia fabryczne

2009-08-08
skomentuj (5)

kolczasty

mam kolce
nie nie od zawsze
właściwie to nie wiem
kiedy wyrosły
ani którędy

nie widać ich
ale nie próbuj
mnie dotknąć

zaboli
i ciebie
i mnie

mam kolce
na wszelki wypadek

bo nawet gdybym
chciała objąć się sama

szybko
mi przejdzie

2009-07-02
skomentuj (0)

10 metrów

serce
jest tak silną pompą
że jednym uderzeniem
mogłoby wyrzucić krew
na wysokość trzech pięter

dlatego
w razie zranienia
tak ważne jest
by bardzo mocno uciskać
tętnicę

zacisnęłam się cała
tak mocno
że zbielały mi dłonie
i usta

nie pomogło

2009-06-16
skomentuj (0)

wszystko gra

nie zasłużyłam sobie
by bić się z powietrzem
o haust

by jednym przymknięciem powiek
rozdzielać histerię
i szał

nie wybierałam spośród
płytek glazury
obić sof

bo ja mam Psze Pana
na stałe od życia
fuck off

bo mnie się w standardzie
trzyma
ta częstotliwość drgań

kącików ust
huśtawek nastrojonych źle
i mimowolny drań

zupełnie niepotrzebnie
mam sentymentów garść
albo otwarte drzwi

tu się Psze Pana na dłużej nie błądzi
tylko przelotem wpada
i... wybacz mi

chcesz się pobawić? świetnie
wszak i tak sama
w kącie tkwię

czy mogę w czymś jeszcze pomóc?
ach jak mi przykro
że już nie

ja zasłużyłam na ciepło
na bliskość
nie sztuczny miód

na przebibłotki
kwitnące jabłonie
na to wszystko czego głód

a może to gra i sprawdza Pan
za którym dokładnie razem
się nie podniosę już

bo jeśli tak sukces olbrzymi
i wielki finał
orkiestra! tusz!

zróbmy więc tłum na widowni
teatrzyk
na gardło i krtań

ja tylko wstanę i wrzasnę:
Ty, życie..
to się chrzań!

2009-05-11
skomentuj (5)

© Copyright Bajka 2002-2008 | proj. design94.pl | All Rights Reserved